System ten składa się z kilku składników, najważniejszy jest tu monitor wysokiej jakości który musi posiadać funkcję sprzętowej kalibracji. Potrzebne są także precyzyjne pliki zawierające profile barwne materiałów drukarskich. Potrzebne też jest odpowiednie oprogramowanie edycyjne. To wszystko razem jest ze sobą ściśle powiązane. Sceptycy twierdzą że o sile całego systemu świadczy jego najsłabszy element. Monitor taki jak opisałem wcześniej umożliwia dokładne wyświetlanie obrazu oraz wierne odwzorowanie kolorów oraz uwidocznienie bardzo dokładne choćby najmniejszych drobiazgów.

Można tu polecić monitory zaawansowane EIZO, które doskonale nadają się do tego typu zastosowań. Charakteryzują się one wysokim zakresem wyświetlania odcieni oraz wysoką równomiernością podświetlania. Urządzenia tej serii pozwalają na kalibrację sprzętową z wykorzystaniem barw które są zapisane w elektronice monitora. Funkcja ta pozwala dokładnie wyregulować nasz monitor do takich parametrów jakich oczekujemy. Tworzony jest także plik ICC w którym jest zapisywany profil barwny. Ale dobry i skalibrowany monitor nam nie wystarczy, a szkoda. Nawet najlepszy z nich nie umożliwi nam uzyskania wymaganych wyników. Dlatego posiadane oprogramowanie musi potrafić odwzorować kolory wejściowe i wyjściowe. Potrzebujemy przede wszystkim profili barwnych, często są one dostępne na stronach internetowych producentów materiałów. Są też dostępne standardowe profile które można użyć. Dla zaawansowanych i wymagających użytkowników proponuję stworzenie własnych profili. Aby tego dokonać musimy mieć dostęp do spektrofotometru. Ale to nie wystarczy, potrzebujemy także próby testu barwnego i oprogramowania. Test taki dla poprawnego odwzorowania kolorów przez drukarkę powinien posiadać m.in. 1000 pól. Jeśli mamy dokładne profile to możemy wykorzystać w pełni system zarządzania barwą. Jest to tzw. CMS. Potrzebujemy jeszcze odpowiedniego oprogramowania, powinno ono doskonale przetwarzać informacje dostarczone z systemu zarządzania barwą. Można tu polecić Adobe Creative Suite dzięki niemu możemy uzyskać dokładną symulację wydruku. Pamiętajmy jednak że cały czas to symulacja i nie jest to dokładne odwzorowanie. Jednak jest on na tyle precyzyjny by zobrazować to co powstanie podczas druku. Pozwoli to na uniknięcie przykrych niespodzianek podczas wydruku. Na rynku pojawia się co chwilę nowe oprogramowanie i nowy sprzęt do tego typu zadań.