Gdy będziemy mieli awarię naszego dysku i utracimy dane to pierwsze co musimy zrobić to zastanowić się czy mamy backup. Jeśli nie to nie załamujmy rąk tylko bierzmy się do pracy i spróbujmy je odzyskać. Inną możliwością jest zwrócenie się do firmy która zajmuje się profesjonalnie odzyskiwaniem danych. Jednak usługi tego typu są dość drogie, cena może sięgnąć od kilku do kilkunastu tyś zł. Aby zabrać się za odzyskiwanie utraconych przez nas danych musimy zapoznać się z teorią która pomoże nam dojść do celu. Pierwszą zasadą jest natychmiastowo wyłączenie komputera gdy tylko zorientujemy się że utraciliśmy dane. Drugim krokiem jest wymontowanie dysku twardego na którym doszło do awarii. W większości przypadków niezależnie od sposobu w jaki utraciliśmy dane, znajdują się one w dalszym ciągu na dysku. Danych tych może nie być widać standardowo w Windowsie, ale uruchamiając system czy też instalując jakieś programy zapisujemy nowe dane tym samym tracąc szanse na odzyskanie tych utraconych. Dlatego ważne jest by nie uruchamiać komputera z dysku na którym doszło do awarii. Nawet jeśli przez przypadek opróżniliśmy koszt to i tka warto nie włączać komputera i opróżnić dysk. Taki dysk należy podłączyć do tego samego bądź innego komputera w trybie slave, czyli system operacyjny musimy uruchomić z innego dysku. Jeśli chodzi o programy do odzyskiwania danych to z darmowych można polecić PC Inspector a z płatnych O&O UnErase. Pierwszy z nich przeszukuje dysk i odnajduje usunięte pliki, następie tworzy listę znalezionych plików i daje nam możliwość wybrania tych które mają być odzyskane. Jeśli odłączyliśmy dysk i nie zapisywaliśmy danych w miejscu gdzie znajdowały się te utracone to prawdopodobieństwo odzyskania plików sięga stu procent. Jeśli chodzi o program firmy O&O to jego skuteczność jest na podobnym poziomie. Czasem zdarza się że zostają utracone całe partycje. Dzieje się tak najczęściej z powodu uszkodzenia rekordu startowego czyli MBR. Ale są także programy które przywrócą dane z takiej partycji. Jednym z takich programów jest MBR-tool.


Program ten potrafi przywrócić partycje które uległy uszkodzeniu. Omówiliśmy dwa rodzaje awarii które mogły spowodować utratę danych. Kolejny przypadek to odzyskiwanie danych z uszkodzonych sektorów. Dyski twarde mają to do siebie że są mało odporne na uszkodzenia, szczególnie te mechaniczne. Dlatego na każdym z nich z czasem powstają nieczytelne sektory. Informacja o ich położeniu na dysku jest zapisywana w specjalnym miejscu do tego przeznaczonym, co powoduje że w tych miejscach nie są nagrywane kolejne dane. Ale z czasem powstaje coraz więcej takich nieczytelnych miejsc, pliki wtedy składają się z dużej ilości część a bywa ze każda z nich znajduje się daleko od siebie, co znacznie wydłuża czas odczytu. Jeśli zaobserwowaliśmy że wydłużył się czas pracy naszego dysku to koniecznie wykonajmy jego skanowanie. Większość producentów dysków twardych dostarcza takie darmowe programiki do skanowania. Często zdarza się że używanie narzędzi z pakietu Windows może pogorszyć sprawę. Jeśli narzędzie potwierdzi ze na naszym dysku znajdują się uszkodzone sektory to musimy wykonać kopie danych. Najlepiej posłużyć się programem który bit po bicie skopiuje nasz cały dysk. Przykładem takiego programu jest HDClone. Darmowa wersja programu kopiuje dane z prędkościom 300MB/s i obsługuje interfejsy ATA oraz SATA. Płatna jest dużo szybsza i obsługuje także inne interfejsy. Zdarzają się czasem awarie gdzie wystarczy prosta wymiana. Mowa oczywiście o sytuacji gdy dysk przestaje działać, po prostu nie słychać go. Najczęstszym powodem takiego zachowania naszego HDD jest fizyczna awaria płytki drukowanej. Dlatego trzeba obejrzeć płytkę z chipami na dysku w celu wykrycia jakiś spalonych elementów czy też ścieżek. Czasem po prostu można wyczuć zapach spalenizny za pomocą naszego węchu. Czasem można spróbować zastąpić spalony element innym. Najlepszym rozwiązaniem jest nabycie drugiego takiego samego dysku, tego samego producenta. Możemy poszukać odpowiedniego modelu na portalach aukcyjnych. Aby wymienić obwód drukowany w naszym dysku wystarczy nam śrubokręt. Odłączamy dysk i odkręcamy wszystkie widoczne śrubki. Czasem zdarza się że dysk twardy wydaje tylko dziwne odgłosy w postaci chrobotania czy charakterystycznych kliknięć. Przyczyn takiego stanu może być sporo. Jeśli takie chrobotanie następuje podczas uruchamiania systemu operacyjnego to sprawa jest dosyś skomplikowana. Po prostu pliki systemowe są niezbędne po to by Dys się uruchomił. Jedynym ratunkiem jest zakup identycznego dysku. Podłączmy taki dysk do naszego komputera jako slave i uruchamiamy z niego system. Po czym przełączmy go w stan uśpienia. Możemy posłużyć się narzędziem revoSlepp. Możemy nim uśpić dysk i wybudzić go dopiero wtedy gdy będziemy tego potrzebowali. Następnie usuwamy obudowę z dysku tak b tylko płytka pozostała i podłączamy do niej dysk który nie chciał się sam uruchomić.

 

Nowy system plików Microsoftu może stać się w przyszłości bardzo popularny. Service Pack 1 do Visty przynosi sporo zmian, a wśród nich nowy system plików. Ma on zastąpić przestarzały system FAT. Nowy system plików ma wiele zalet a większość z nich ujawnia się dopiero podczas pracy na urządzeniach przenośnych. Obecnie większość urządzeń takich jak pendrive-y czy karty pamięci pracują na systemie FAT w wersji 32. Ma on kilka wad miedzy innymi fakt zę podczas pracy na dwóch dyskach i kopiowaniu z jednego na drugi to pojedynczy plik nie może być większy niż 4GB. Fat 32 uniemożliwia także przypisanie praw d plików dla poszczególnych użytkowników. Jeśli chodzi o specyfikację to nowy system jest bardzo podobny do starego z tym że wyeliminowano wspomniane wady i dodano jeszcze owe funkcje. Wiele sprzętów może obsługiwać ten standard, wystarczy że wgramy do niego nowy firmware. Pamięci w postaci przenośnych dysków SSD czy też pendriv’ów tylko na tym skorzystają. Jeśli na nowym systemie plików chcemy przegrać plik to możemy największy nie tak jak w FAT 4GB a 16EB co oznacza wielkość 16 miliardów GB. Dzięki temu pozbyliśmy się największego minusa poprzedniego systemu plików. Zatem możemy bez problemu kopiować podwójne płyty DVD czy też Blu-ray. System exFAT pomaga też w szyfrowaniu danych ponieważ niektóre z programów do szyfrowania tworzy duże pliki na dyskach USB. Wcześniej plik mógł mieć wielkość max 4GB teraz bariera ta została pokonana. Podczas robienia zdjęć wiele osób narzekało na stosunkowo małą ilość możliwych do zapisania w pamięci zdjęć. Jeśli chodzi o aparaty fotograficzne to jest inaczej dlatego może się po jakimś czasie okazać ze mamy zapisane setki zdjęć. Dla przykładu system FAT 32 umożliwia nam zapis do tysiąca plików. Jeśli chodzi o nowy system plików to nie ma już granicy dla ilości plików w pojedynczym folderze. Zmianie uległa też wielkość klastra. Przypomnijmy że dane na dyskach zapisywane są w klastrach. Odpowiadają one najmniejszej ilości danych jakie mogą zostać zapisane. Jeśli rozmiar klastra wnosi 4KB, a chcemy nagrać plik o rozmiarze 9KB, to fizycznie zajmiemy 12KB miejsca.


W ten sposób na całym dysko może zebrać się spora ilość zajętego miejsca. Dlatego jeśli przechowujemy dużo plików o małym rozmiarze to wielkość pojedynczego klastra powinna być jak najmniejsza. Ale warto w tym miejscu wspomnieć że dysk z dużo większymi klastrami jest po prostu bardziej wydsjny. Formatując dysk nowym systemem lików będziemy mogli tworzyć klastry o wielkości nawet 32MB. Zastosowanie takie znacznie przyśpieszy operacje na dysku, ale taki rozmiar klastra może być nadan na dysku który służy np. do zabezpieczania kopii danych gdzie pliki SA wielkości kilku a nawet więcej GB. exFAT potrafi także szybciej zapisywać i odczytywać pliki na dysku. Polega to na tym że system indeksuje klastry nie tylko wolne ale wszystkie. Jeśli mamy zamiar zapisać jakiś plik to system od razu wie gdzie go zapisać nie tracąc czasu na szukanie odpowiedniego miejsca. Umożliwia to także takie rozmieszczanie by pliki były jak najmuje porozrzucane po powierzchni. Nowy system plików nadaje także prawa dostępu. Jeśli dysku SSD używa kilka osób to bez problemu możemy nadać im odpowiednie prawa do plików. Do tej pory taką funkcję dawał nam tylko system NTFS. Jeśli włączymy taką funkcję to nasz dysk wcale nie zwolni. Znamy wszyscy sytuację podczas które może dojśc do utraty danych. Jedna z takich sytuacji jest kopiowanie danych z jednego nośnika na drugi. Gdy dysk na który nagrywamy ma system FAT to może powstać stąd w indeksie plików który uniemożliwi nam odczyt danych. Ale w exFAT postawiono na bezpieczny system kopiowania danych o nazwie TFAT. W tym systemie są dwa indeksy standardowy i tymczasowy. Zmiany jakie mają miejsce podczas zapisywania i kasowania najpierw są umieszczane w indeksie tymczasowym, gdy proces się zakończy to wtedy indeks ten staje się standardowym. Minusem jest jednak kompatybilność bowiem ten system plików działa narzie tlko w Viscie z zainstalowanym SOP1 oraz Windows CE6. Inne systemy nie potrafią zapisać danych ani ich odczytać z dysku na którym jest exFAT. Jełsi chodzi o żądzenia takie jak aparaty fotograficzne to możemy wgrać do nich firmawere i wtedy będziemy mieli możliwość zapisywania danych w tym formacie. Producenci sprzętów tego typu wychodzą z założenia że sprawa exFAT nie jest dla nich priorytetowa.

Rząd ostatnio głosił, że w związku z cieciami budżetowymi będzie zniesiona ulga na Internet. Taką teorię wygłosił premier Donald Tusk na swoim expose wygłoszonym w Listopadzie. Premier stwierdził, że stosowanie ulgi taxi znaczenie, ponieważ dostęp do Internetu staje się coraz bardziej powszechny i koszty usług maleją. Co ciekawe dla nas to decyzja ta może wejść w życie najwcześniej w 2013 roku, ma ona przynieść oszczędności rzędu 1, 5 miliarda złotych w ciągu kolejnych czterech lat? Specjaliści w temacie już wcześniej spodziewali się takiego rozwiązaniowa. Zresztą większość polityków twierdzi, że przydałaby się nam przegląd wszystkich ulg i zdecydowanie, które są potrzebne a które już nie. Inni twierdza, że nie ma sensu dopłacać, bo przecież można mieć tez Internet bez ulgi. Mamy ją od 2005 roku, została wprowadzona pod koniec 2004 roku i w tamtym okresie miała być jak gdyby rekompensata za wprowadzoną wtedy podwyższę stawki VAT. W owym czasie zwiększono ją z zero procent do 22. Dzięki temu możliwe stało się odliczenie od podstawy opodatkowania kwoty nie większej jak 760zł. Aby można było to zrobić to usługi internetowe powinny być wyszczególnione na fakturach. W 2008 roku trwały prace mające na celu całkowite zniesienie limitu odliczenia, dzięki temu możliwe by stało się odliczanie większych kwot niż tylko te 760zł. W poprzednim roku odliczyliśmy sobie dzięki uldze internetowej ponad dwa miliony złotych. Jednak nie jest to jedyny nowy pomysł rządu Tuska, kolejny ma związek z informatyka i informatyzacją. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zostało podzielone na dwa resorty i teraz mamy Ministerstwo Spraw Wewnętrznych oraz Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji. Dziś tez usłyszałem, jako największe portale na świecie mają zastrajkować. Jest to forma protestu wobec przepisów, jakie mają być przegłosowane w USA. Chodzi ogólnie o piractwo, ale przepisy maja być bardzo restrykcyjne i godzić mogą w normalnych obywateli, którzy nie łamią prawa. Dziś przez 24h ma przestać działać encyklopedia Wiki, tak powiedział jej właściciel. Wkrótce do protestu mają się przyłączyć inne portale. Poczekamy zobaczymy, co z tego wyniknie. Wracając do tematu to w tym roku odliczamy sobie ulgę na Internet i nic tego nie zmieni.

Ciąg dalszy artykułu znajdującego się tu. Przyda się w takim wypadku serwer . Symantec Endpoint Protection SBE. Z tego serwera zainstalujemy i skonfigurujemy pakiet ochronny na każdym komputerze w sieci. Dzięki temu nie będzie trzeba biegać od jednego do drugiego komputera. Oprogramowaniem tym nie tylko ochronimy komputery, ale także oprogramowanie na serwerze. Całość jest prosta w instalacji i konfiguracji. Ale ochrona przed szkodnikami to nie wszystko, czasami zawodzą nasze urządzenia a pracownicy popełniają błędy. Aby się przed tym zabezpieczyć trzeba regularnie wykonywać kopie bezpieczeństwa. Bardzo dobrze sobie z tym poradzi pakiet Protection Suite SBE, ma on wbudowany antywirus i system tworzenia kopii bezpieczeństwa na urządzeniach zewnętrznych i szybkiego ich odtwarzania. System działa w pełnej automatyzacji sprawdzi się doskonale w firmie, która używa serwera pocztowego Exchange, program ten zablokuje zbędne reklamy, nie trafią one już do skrzynek pracowników narażając ich na niebezpieczeństwo. Pracownicy często nie pamiętają o kopiach i bezpieczeństwie, oprogramowanie to zrobi wszystko za nich a ty będzie zmógł spać spokojnie.

Jedna z najcenniejszych rzeczy jest informacja, ma ona taka samą wartość dla małych firm jak i dla dużych. Jeśli nie będziemy mieli na bieżąco robionych kopii bezpieczeństwa to możemy bezpowrotnie utracić to, co najcenniejsze. W małej firmie nieocenione będzie oprogramowanie na przykład Symantec. Zacznijmy od Norton Internet Security 2012. Jest to najnowsza wersja jednego z najpopularniejszych programów zabezpieczających nas przed wirusami, spamem, atakami hakerów i innymi zagrożeniami płynącymi z sieci. Oprogramowanie działa nie obniżając wydajności naszego komputera. Do tego ma on dość prosty interfejs, dlatego też nie będą z nim mieli problemów nawet mniej doświadczeni użytkownicy. Dostępny jest tam specjalny moduł, który pomaga zarządzać oprogramowaniem zabezpieczającym na wszystkich komputerach w sieci. Bardziej wymagający użytkownicy powinni sięgnąć po pakiet Norton 360, który oprócz zapewnienia ochrony przed szkodnikami i spamem, optymalizuje działanie komputera i oferuje tworzenie kopii zapasowych. Możemy też za jego pośrednictwem nagrywać dane na nośnik zewnętrzny. Jeśli twoja firma nie jest już taka małe i jest w niej coraz więcej komputerów i osób, które mają do nich dostęp to tym samym mamy coraz mniej czasu, aby wszystko nadzorować.

Jeśli plików nie udało się odzyskać za pomocą narzędzia opisanego w poprzednim artykule to z pomocą przyjdzie nam EasyRecovery. Program ten nie jest idealny, ale sprawdza się doskonale, jako uzupełnienie innych programów. Plusem jest niewątpliwie to ze nie tylko potrafi on odnaleźć utracone pliki, ale tez je naprawić. Po uruchomieniu programu klikamy z lewej strony sekcję Data recovery. Można tu odczytać sformatowany nośnik, służy do tego opcja FormatRecovery. Gdy chcemy odzyskać tylko pojedynczy plik to interesuje nas Deleted Recovery. Program ten posiada też funkcję ratowania e-maili, jeśli została uszkodzona skrzynka programu Outlook i Outlook Express. Wystarczy, że w głównym ekranie wybierzemy opcję, EmailRepair. Potem przechodzimy do sekcji Repaired Files Folder. Ciekawym programem jest też aplikacją Recuva.  Odzyskiwanie plików jest czasochłonne, jeśli okazuje się, że na dysku nie ma tego, co szukamy to nie ma sensu tracić czasu na odzyskiwanie. Do sprawdzenia czy interesujące nas dane znajdują się na dysku warto użyć wspomnianego, dość szybkiego programu. Przeszukuje on dyski szybciej niż część konkurentów, jednak często odzyskane przez ten program pliki są uszkodzone. Program oprócz standardowych ustawień ma też opcje dla zaawansowanych użytkowników.


Trybu zaawansowanego używamy, gdy kreator nam nie wystarcza, choć rzadko będzie to miało miejsce. Po uruchomieniu programu zaznaczamy by Wizard nam się nie uruchamiał. Potem katalogi do skanowania definiujemy listą z lewej strony. Ciekawym i uzupełniającym narzędziem jest Unstoppable Copier. Dzięki niemu będziemy mogli naprawić uszkodzone pliki. Bo przecież odzyskiwanie to nie tylko odczyt usuniętych danych, często są one niekompletne lub uszkodzone, czasem tak bardzo, że jaki kolwiek odczyt nie jest możliwy. Aplikacja ma sporo przydatnych funkcji, choć na pierwszy rzut oka wygląda, jako zwykły program do kopiowania plików na różne nośniki. Do odzyskiwania danych z kart pamięci polecam program mmCard Recovery. Dzięki niemu przywrócimy pliki na zewnętrznych nośnikach danych USB. W niektórych programach takich jak R-Studio można na dysku zdefiniować wirtualne obszary w którym program ma pracować. Funkcja ta znacznie przyśpieszy pracę, ale przyda nam się wtedy, gdy wiemy, w jakim regionie dysku znajdował się poszukiwany plik. Program ten daje nam tez możliwość utworzenia obrazu całego dysku. Jest to przydatne w sytuacji, gdy na dysku zaczynają się tworzyć uszkodzone sektory. W ten sposób zabezpieczymy dane przed ewentualną utratą.

Kolor: zamiana sygnału RGB na sygnał YUV

W prawie każdym leksykonie technicznym można przeczytać, że światło to fragment spektrum fal elektromagnetycznych. Wyróżnia się przy tym zakres światła widzialnego oraz leżące po obu jego stronach zakresy fal o mniejszej i większej długości. Skrót nm oznacza jednostkę miary o nazwie nanometr, równą jednej milionowej części milimetra. Światło słoneczne jest względnie równomierną mieszaniną wszystkich długości fal z zakresu od 380 do 780 nm - określa się je jako światło „białe" lub „bezbarwne". Kolory obiektów, postrzegane w tym świetle, określane są jako „właściwe". Na zakres światła widzialnego składa się w zasadzie sześć różnych barw: czerwona, pomarańczowa, żółta, zielona, niebieska i fioletowa, przy czym każdej z nich odpowiada określona długość fali. Biel jest więc efektem zmieszania wszystkich możliwych barw. Każdy z możliwych kolorów da się uzyskać poprzez odpowiednie zmieszanie trzech barw podstawowych. Należy tu rozróżnić addytywne i substraktywne mieszanie kolorów. Mieszanie substraktywne znane jest najczęściej z zajęć plastycznych w szkole. Kto zmiesza na palecie farby niebieską i żółtą, uzyska jakiś odcień zieleni. W zasadzie przy mieszaniu substraktywnym nie miesza się ze sobą różnych rodzajów światła, lecz różne filtry. Biała kartka papieru odbija wszystkie długości fal świetlnych - gdy nałoży się na nią farbę czarną - wszystkie długości fal zostaną odfiltrowane i żaden rodzaj światła nie zostanie odbity. Gdy pokryje się ją farbą czerwoną, odbite zostanie tylko światło o odpowiedniej długości fali, inne kolory zostaną odfiltrowane, czyli ulegną substrakcji. Na zajęciach plastycznych w szkole mówiono, że kolorami podstawowymi są: czerwony, żółty i niebieski. Nie jest to całkowicie słuszne, gdyż kolory czerwony i niebieski są barwami podstawowymi w mieszaniu addytywnym. Kolory podstawowe w mieszaniu substraktywnym to: niebieskozielony, żółty i purpurowy, czyli czerwononiebieski. Przy malowaniu nie mówi się jednak o czysto substraktywnym mieszaniu kolorów, gdyż światło promieni odbitych „mieszane" jest przez oko ludzkie w sposób addytywny. Gdy mieszane są różne rodzaje światła, bazuje się na trzech innych barw podstawowych - czerwonej, zielonej i niebieskiej.